Pielgrzymka do Borowicz

W 25. rocznicę pierwszych znaków pamięci w miejscach pochówku żołnierzy Armii Krajowej, Batalionów Chłopskich, Narodowych Sił Zbrojnych i innych formacji niepodległościowych w rejonie Borowicz, właśnie tutaj Środowisko Borowiczan – Sybiraków oddało hołd zmarłym śmiercią męczeńską w łagrach NKWD. Jednocześnie został wysłany sygnał do władz i lokalnej społeczności, że świadomość martyrologii naszych bliskich jest wciąż żywa, łańcuch pamięci ma kolejne ogniwa. Będziemy się troszczyć, aby upamiętnienia były w dobrym stanie i nie spoczniemy aż uzyskają oczekiwany godny kształt.

Z satysfakcją mogę zakomunikować, że zostały zrealizowane wszystkie zaplanowane części i formy programu. W Ustiu, Bobrowiku i Jogle dwudziestoosobowa grupa, w tym kapłani uczennice z XXVII LO im. Zesłańców Sybiru z Lublina oraz przedstawiciel miasta Borowicze modlili się za pochowanych tam żołnierzy oraz za pochowanych w innych miejscach lecz zmarłych męczeńską śmiercią w wyniku wywózki do łagrów NKWD – MWD nr 270 Borowicze i 531 Swierdłowsk. Odbyły się apele pamięci: odczytaliśmy 652 nazwiska i zapaliliśmy każdemu znak pamięci - świecę.

W Bobrowiku ponadto została odprawiona polowa msza święta w intencji zmarłych więźniów łagrów NKWD oraz został poświęcony krzyż, który na nasz wniosek w 2014 r. ufundowała ówczesna Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Krzyż dopełnia upamiętnienie z 2002 r. w postaci tablicy z inskrypcją w języku polskim i rosyjskim. Mszę świętą odprawił i dokonał aktu poświęcenia uczestnik pielgrzymki ksiądz Bogusław Suszyło, którego ojciec chrzestny był więźniem łagrów w Borowiczach.

Każdy uczestnik pielgrzymki złożył w miejscach upamiętnienia symboliczną wiązankę w postaci białej i czerwonej róży.

Miejsca, gdzie znajdują się symbole pamięci są dosyć zadbane. Informowano nas, iż tereny, które prawdopodobnie były miejscami pochówków pozostaną nienaruszone, nie będą tam prowadzone żadne inwestycje.

Pielgrzymi odwiedzili również upamiętnienia innych narodowości zmarłych w zespole łagrów nr 270 Borowicze oraz pomnik w Borowiczach poświęcony ofiarom I-szej wojny światowej.
Pielgrzymi mieli możliwość wejścia do kompleksu odnowionego Monastyru w Borowiczach oraz modlitwy w tamtejszej cerkwi. Jak wiemy znajdował się tutaj szpital specjalny 3810 – miejsce śmierci wielu chorych, w tym, wg dokumentów, 137 Polaków. Niestety, mimo składanych przez Środowisko Borowiczan wniosków brak jakiegokolwiek symbolu pamięci o tym fakcie.
Dzięki uprzejmości opiekującego się grupą przedstawiciela m. Borowicze delegacja Borowiczan pojechała na miejsce określane jako Choromy, gdzie byli chowani zmarli w szpitalu specjalnym. Jak się okazało rozbudowuje się tutaj upamiętnienie jeńców węgierskich. Wykorzystując ten fakt, wydaje się, iż można próbować we współpracy z Węgrami umieścić również polskie symbole. Taką sugestię prezes Dorota Adach skierowała już do Konsula Generalnego RP w S. Petersburgu.

Pielgrzymi uczestniczyli również w spotkaniu z przedstawicielami miejscowej inteligencji, którzy są naszymi sprzymierzeńcami troski o upamiętnienia w rejonie Borowicz. Prezes Stowarzyszenia Dorota Adach dziękując za tę troskę jednocześnie zaznaczyła, że ciągle mamy nadzieję na możliwość zamieszczenia w miejscach pochówku wykonanych już tablic z nazwiskami wszystkich Polaków zmarłych męczeńską śmiercią na tej ziemi.

W programie oddania hołdu zmarłym czynnie brała udział pani wicekonsul Edyta Niedźwiecka z Konsulatu Generalnego RP w Sankt Petersburgu oraz pani Ewa Ziółkowska dyrektor Instytutu Polskiego w Sankt Petersburgu.


Muzeum Regionalne w Borowiczach

Ustie

Bobrowik

Jogła

Borowicze

W trakcie podróży mieliśmy czas na „rzut oka” na Moskwę oraz złożenie kwiatów w niezwykle ważnych dla Polaków miejscach pamięci: w Smoleńsku i Katyniu. W Smoleńskui Katyniu towarzyszyła nam kierownik Agencji Konsularnej w Smoleńsku Pani Joanna Strzelczyk.


Smoleńsk

Katyń - Polski Cmentarz Wojenny

Moskwa

Program pielgrzymki był bardzo intensywny ale poczucie dobrze spełnionego obowiązku oraz świetna pogoda dodawały sił i wszyscy zdrowi wrócili do domów.

Z podróży przywieźliśmy oprócz wspomnień zakupione „w biegu” symboliczne pamiątki oraz pobraną z miejsc pochówków ziemię.

Tekst: Dorota Adach
Zdjęcia: Marian Żurek

Projekt dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information